Przejdź do głównej zawartości

Wiosna na Cytadeli

W największym parku Poznaniu koncert ptaków, wyścigi psów i "randki" fretek. Elementy militarne zatopione w zieleni. A to dopiero początek sezonu.





A to juź po sąsiedzku, na Wzgórzu Św. Wojciecha. Do lat 60. była to parafia mieszkańców Winograd (obecnie Stare Winogrady).


 

SPACEROWNIK KULTURALNY:

Grodno - od Pogoni do, no właśnie, dokąd...? 

Gdańsk, skąd wieje wiatr historii  

Poznań - miasto, z którego wyrzucają za rozrzutność?

Kowno - podążając śladami wielkiego Witolda i kochliwego Adama

Wilno jako "duchowa stolica Polaków"

Troki - wśród malowniczych jezior i tajemniczych Karaimów

Warszawa - da się lubić?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cytadela - rozświetlona listopadowymi zniczami

  Grób członków grupy doktora Franciszka Witaszka na Cytadeli Wychowałam się właściwie na cmentarzu. Gdy bawiąc się z rówieśnikami, znajdowaliśmy jakieś kości, rodzice mówili nam, że to pozostałości zwierząt. I kazali wybrać do zabawy inne miejsce. Poznańska Cytadela była jednak najciekawsza – z olbrzymim obszarem dzikiej zieleni, niedużymi pagórkami i licznymi ruinami. O jej zdobycie zimą 1945 toczyły się krwawe walki. Na jej stokach znajduje się wiele, nie tylko wojennych, grobów. Przed 1. listopada dekorowaliśmy tylko te z pięcioramiennymi gwiazdami. Na inne groby z nauczycielami nie chodziliśmy. Tymczasem obok żołnierzy radzieckich spoczywają tam m.in. szczątki dr. Witaszka i jego grupy odwetowej. Franciszek Witaszek był postacią tragiczną – ceniony lekarz, wierny przysiędze Hipokratesa, dostał w czasie wojny zadanie przygotowania broni bakteriologicznej przeciwko Niemcom. Okupanci spisek odkryli, członków grupy zabili, a głowy kilkorga z nich umieścili w słojach z formaliną. S

Poznań - miasto, z którego wyrzucają za rozrzutność?

                                                       Mural na Śródce Jadwiga Konrad przyjechała do Poznania po wojnie. Mówiła z pięknym wschodnim zaśpiewem, który jako dziecko próbowałam naśladować. Bezskutecznie. Na Winogradach, gdzie mieszkała, wszyscy nazywali ją „Litwinką”. Gdy trochę dorosłam, zapytałam ją, skąd dokładnie pochodzi. – A ja spod Grodna – odpowiedziała. „Pani Jadzia była z Litwy, czyli z Białorusi…” – z trudem mieściło mi się to w nastoletniej głowie. Ona podobne zdziwienie poczuła, gdy pierwszy raz wysiadła na dworcu z napisem „Poznań Główny”. Więcej: Poznań - miasto, z którego wyrzucają za rozrzutność? SPACEROWNIK KULTURALNY: Grodno - od Pogoni do, no właśnie, dokąd...?  Gdańsk, skąd wieje wiatr historii   Poznań - miasto, z którego wyrzucają za rozrzutność? Kowno - podążając śladami wielkiego Witolda i kochliwego Adama Wilno jako "duchowa stolica Polaków" Troki - wśród malowniczych jezior i tajemniczych Karaimów Warszawa - da się lubić?  Łódź - ziemia

100. rocznica Powstania Wielkopolskiego

Z rozetką na obchody setnej rocznicy Powstania Wielkopolskiego.     SPACEROWNIK KULTURALNY: Grodno - od Pogoni do, no właśnie, dokąd...?  Gdańsk, skąd wieje wiatr historii   Poznań - miasto, z którego wyrzucają za rozrzutność? Kowno - podążając śladami wielkiego Witolda i kochliwego Adama Wilno jako "duchowa stolica Polaków" Troki - wśród malowniczych jezior i tajemniczych Karaimów Warszawa - da się lubić?